Dotarliśmy na miejsce po ok. 3 h jazdy pociągiem na stojąco. Dalej tuktukiem za wynegocjowane 1400 LKR ok. 35 km do Nallathannyia. Hotel fajny, czysty z balkonem z fajnymi widokami. Tylko właśnie przeszła burza z wielką ulewą. Przed burzą było widać szczyt z balkonu, robi wrażenie. Podobno tysiące ludzie wchodzi tam teraz w nocy. Zobaczymy jak będzie dziś. Chcemy wyruszyć jakoś między północą a 1 w nocy czasu miejscowego. Niemcy powiedzieli nam o jakimś innym szlaku na wypadek gdybyśmy utkneli - co właśnie im się zdarzyło wczoraj. Idziemy zaraz spać żeby o północy wstać :-)